Niedawno
miałam okazję obejrzeć film w reżyserii Waldemara Krzystka pt.:
"Fotograf". Kryminał ten, choć niezwykle przewidywalny, porusza
jednak istotne kwestie nie tylko te związane z piętnem odciśniętym na
społeczności przez ZSRR, lecz także związane z indywidualnością człowieka. W
pierwszych minutach filmu pojawia się postać chłopca, który przejawia
„zdolności” mimikryczne – w rozmowach posługuje się głosem i słowami innych ludzi, lecz sam nigdy nie używa
własnego. Wydaje się być to niemożliwe... pozornie. Jego defekt skłania do
postawienia sobie pewnych pytań: ile prawdziwych nas jest w nas samych? Czy
każdy z nas jest indywidualistą i potrafi zachować siebie w szarej
codzienności?
Zachowanie
Przebywając
z innymi, podświadomie dostosowujemy się do drugiej osoby lub też sytuacji, w
jakiej się znajdziemy. Inaczej zachowamy się w pracy, w sklepie, wśród
znajomych, przy dziecku, rodzicach, czy też partnerze. Czasem udajemy kogoś,
kim nie jesteśmy, a nawet, jeśli nie… Ukrywamy pewne cechy i zachowania. Często
też podświadomie przejmujemy sposób mówienia, naśladujemy gesty, ton głosu,
niektóre sformułowania, a wszystko po to, by zostać polubionym i zaakceptowanym.
Jednak to podświadome dostosowywanie się do innych przysłania jakąś część
naszej indywidualności. Pozostając z innymi, zachowujemy się inaczej, niż
gdybyśmy przebywali w samotności.
Słowa, idee, poglądy
Od
dawna mówi się, że wszystko było i wszystko zostało już powiedziane. Brak
nowych myśli, idei, innowacyjnych pomysłów. Pozostaje nam tylko wyrażać się
poprzez słowa innych ludzi. Przemawiamy głosem tych, którzy żyją koło nas, jak
i tych, którzy istnieli dawniej - wszystkich tych, którzy w jakiś sposób
odcisnęli piętno na naszej psychice. Mówimy popularne, utarte sformułowania, wyrażamy
myśli, które są częścią jakiejś filozofii, samodzielnie odkrywamy rzeczy, które
zostały już dawno temu opisane przez kogoś innego, a czasem wręcz świadomie
powtarzamy czyjeś słowa i myśli.
Historia
Nasze
życie również nie jest jakoś szczególnie wyjątkowe. Każdy z nas się rodzi, uczy
chodzić, idzie do szkoły, przeżywa pierwsze zakochanie, miłość, pocałunek.
Wszyscy idą na studia lub podejmują pracę, zakładają rodzinę lub też żyją
samotnie. Marzenia. Starość. Śmierć. Każdy z nas kocha, tęskni, cierpi, odczuwa
szczęście. Można znaleźć co najmniej kilka osób, które żyły niemalże identycznie,
a ich historie są prawie jak dwie krople wody. Każde nasze wydarzenia,
przeżycia… Gdzieś na świecie istnieje człowiek, który doświadczył dokładnie to samo, co my, dzięki czemu oboje możemy się lepiej zrozumieć. Choć poprzez to zyskujemy wsparcie, tracimy na naszej indywidualności.
Wygląd
Nasza
twarz nie zawsze jest jedyna w swoim rodzaju. Pomijam bliźniaków, bo to
oczywiste. Pierwszy punkt – dziedziczność. Usta takie same, jak u mamy. Oczy po
tacie. Nos po dziadku. Każda część naszego ciała jest odziedziczona po przodkach. Nie trudno, więc znaleźć w rodzinie kogoś, kto
obecnie, lub w młodości, wyglądał podobnie lub niemalże identycznie do nas.
Zdarza się również, że w sieci, lub na ulicy, dostrzegamy kogoś, kto jest do nas bardzo podobny, choć nie należy do naszej rodziny. A co z
małżeństwami, gdzie niektóre pary okazują się być niemalże jak dwie krople wody? Również sami ludzie celowo zabijają swoją indywidualność poprzez
poddawanie się licznym operacjom plastycznym, które mają upodobnić do
popularnej osoby.
Nasze
ubrania również nie są czymś indywidualnym. Popularne sieciówki. Trendy modowe. Podobne
gusta. To wszystko sprawia, że nasz wygląd staje się mało oryginalny,
a wychodząc na ulicę, spotykamy klony. Nawet, jeśli ktoś tworzy własne ubrania,
często inspiruje się tym, co już było lub nadal istnieje, a jeśli już tworzy
coś naprawdę własnego, zaraz znajdą się ludzie, którzy zaczną się podobnie
ubierać. Same sklepy nie ułatwiają zadania, ponieważ niczym się od siebie
nie różnią. Wystarczy wejść do jakiegokolwiek popularnego sklepu, by zauważyć,
że w każdym z nich moda jest taka sama. Nie znajdziemy oryginalnych ubrań, a
nawet jeśli – co to za oryginalność, skoro każdy z nas będzie mógł wejść do
tego sklepu i kupić w nim cokolwiek będzie chciał, przez co będzie nie jedna, a
dziesięć „oryginalnych osób”.
Podobnie
jest z kosmetykami. Kupujemy te same, w robieniu makijażu wzorujemy się na
pewnych trendach, a nawet jeśli wymyślimy oryginalny makijaż, znajdzie się
ktoś, kto go skopiuje.
